|
|
Podobne
serwisy w temacie: dowcipy na prima aprilis |
|
|
|
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...
ase2000 00
Dwie blondynki jadą na rowerach nagle jedna staje i spuszcza powietrze z opon, druga jej pyta co robisz?
obnizam siodełko odpowiada
na to tamta zamienia siodełko z kierownicom i muwi ja wracam niebęde jeździc z taką idiotką
Am 00
Starszy, głuchawy pan z zadowoloną miną pyta lekarza
- Jak Pan powiedział, doktorze, że wyglądam jak arystokrata?
- Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty.
Brunetka mówi do blondynki:
- Ostatnio znwu podrożała benzyna.
- Nic nie szkodzi ja i tak zawsze tankuję za 50 zł.
pablo 00
- Dlaczego, blondynka stawia piec na środku pokoju? - Żeby mieć centralne ogrzewanie.
blondi 00
Czym różni się blondynka od frytek.
Frytki się soli a blądynki się pieprzy.
Nagasuko135 93
- Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
- Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.
zzz 90
Święta. Dwie blondynki jada po choinkę. Wjeżdżają do lasu, wychodzą z samochodu. Po kilku godzinach brnięcia w śniegu jedna z nich mówi:
- Wiesz co? Zimno mi... Może weźmy pierwsza lepsza choinkę, nawet jeśli będzie bez bombek.
Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają.
Zgłasza się Ola i mówi:
- Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy.
Następnie zgłasza się Karol i mówi:
- Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy.
W końcu zgłasza się Jasiu i mówi:
- Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.
trybik886 70
ZSRR, lata 50-te. Na lekcji wychowawczej pani pyta dzieci o ich idoli. Dzieci wymieniają postacie z książek, rodziców itd. W końcu pani pyta Jasia, kto jest jego idolem? Na to Jasiu wstaje i mówi: - Moim idolem jest Józef Stalin! Na to pani się ucieszyła, dała Jasiowi 5 cukierków i jeszcze go pochwaliła. Jasiu wziął cukierki, odwrócił się i powiedział: - Sorry Winnetou, ale biznes is biznes!
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza...
pablo 26
Sekretarka (blondynka) przychodzi spóźniona do pracy i rozpacza. Zatroskany szef pyta ją co się stało? - Nieszczęście, umarła mi matka - informuje go blondynka. Szef proponuje dzień wolny, jednak blondynka stanowczo odmawia, mówiąc, że wśród ludzi, przy pracy, zapomni o nieszczęściu. Po godzinie szef widząc zapłakaną nadal sekretarkę pyta o samopoczucie. Blondynka odpowiada: - Kolejne nieszczęście szefie, dzwoniła moja siostra - jej matka też nie żyje..
pablo 26
Przychodzi blondynka do pizzeri, kelner podchodzi i pyta:
-Pokroic pizzę na 6, czy na 12 kawałków?
-Poproszę 6, bo 12 nie zjem
Brunetka telefonuje do przyjaciółki-blondynki i zwierza się:
- Wiesz? My ze Stefanem kochamy się!
- To nie mogłaś zadzwonić, gdy już skończycie?
zzz 22
Śedzi blondynka przy barze i strasznie płacze.Podchodzi kelner i pyta sie
-czemy płaczesz
-bo wszyscy mówią że jestem głupia i
sie śmiejął ze mnie
-nie prawda patrz tam siedzi głupsza
kelner woła
-ej Stacha idz do domu zobacz czy cie tam nie ma!
i pobiegła
blondynka zaczyna sie śmiać-jaka głupia ja bym zadzwoniła
buzek 21
Dlaczego blodndynka klęczy przed apteką i liże klamke bo jest napisane ciągnąć!!!
Piotrek 20
Cztery blondynki oglądają samolot: - Ale on jest wielki... - A jaki ciężki... - Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot? - Ale wy głupie jesteście... - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki...
pablo 18
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza...
pablo 26
Sekretarka (blondynka) przychodzi spóźniona do pracy i rozpacza. Zatroskany szef pyta ją co się stało? - Nieszczęście, umarła mi matka - informuje go blondynka. Szef proponuje dzień wolny, jednak blondynka stanowczo odmawia, mówiąc, że wśród ludzi, przy pracy, zapomni o nieszczęściu. Po godzinie szef widząc zapłakaną nadal sekretarkę pyta o samopoczucie. Blondynka odpowiada: - Kolejne nieszczęście szefie, dzwoniła moja siostra - jej matka też nie żyje..
pablo 26
Przychodzi blondynka do pizzeri, kelner podchodzi i pyta:
-Pokroic pizzę na 6, czy na 12 kawałków?
-Poproszę 6, bo 12 nie zjem
Brunetka telefonuje do przyjaciółki-blondynki i zwierza się:
- Wiesz? My ze Stefanem kochamy się!
- To nie mogłaś zadzwonić, gdy już skończycie?
zzz 22
Śedzi blondynka przy barze i strasznie płacze.Podchodzi kelner i pyta sie
-czemy płaczesz
-bo wszyscy mówią że jestem głupia i
sie śmiejął ze mnie
-nie prawda patrz tam siedzi głupsza
kelner woła
-ej Stacha idz do domu zobacz czy cie tam nie ma!
i pobiegła
blondynka zaczyna sie śmiać-jaka głupia ja bym zadzwoniła
buzek 21
Dlaczego blodndynka klęczy przed apteką i liże klamke bo jest napisane ciągnąć!!!
Piotrek 20
Cztery blondynki oglądają samolot: - Ale on jest wielki... - A jaki ciężki... - Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot? - Ale wy głupie jesteście... - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki...
pablo 18
|
|
|